Dziś mężczyzna czy kobieta pracujący do 67 roku życia przez około 47 lat płacą składki na ZUS jeśli nie kończą studiów i przez około 40 lat jeśli kończą
Na emerytury wpłaca się około 37% swoich zarobków.
Liczone od zarobków brutto nie netto.
Średni okres przeżycia na emeryturze dziś jest 18 lat (60 letniej kobiety i 65 letniego mężczyzny.)
Po wydłużeniu o 7 lat dla kobiet i 2 lata (a nawet więcej z powodu zniesienia wcześniejszych emerytur górników hutników energetyków kolejarzy itd) średnio na emeryturę przejdziemy o 4 do 5 lat później.
Tak więc średni czas przeżycia skróci się na niej do 13-14 lat.
Załóżmy że żyjemy coraz dłużej i zmniejszmy go jedynie do 15 lat.
37% *47 lat =17,39 letnia pensja
37% *40 lat =14,8 letnia pensja
Tak więc ludzie bez studiów zbiorą średnio 17,4 letnią pensję a ludzie po studiach blisko 15 letnią pensję na 15 lat emerytury.
Mnie nie jest potrzebna emerytura większa niż pensja.
Mimo że studia skończyłem do 67 roku życia przepracuję bowiem 44 lata.
Nie potrzebuję także bandy urzędników żyjących z moich funduszy.
Swoje pieniądze mogę z powodzeniem inwestować sam np w ziemię, albo zabytkowe nieruchomości, które realnie nie mają szansy potanieć.
Stopa zwrotu poniżej inflacji jest więc dla mnie zwykła grabieżą.
Jak komuś potrzebna emerytura większa niż pensja, to powinien pracować dłużej niż do 65 roku życia.
Albo jeśli ktoś chce pracować na bandę cwaniaków łupiących nas za nasze podatki, lub na obce fundusze emerytalne.



A teraz info z Norwegii: nigdy nie pracująca kobieta po osiągnięciu wieku emerytalnego ma tam zagwarantowaną najniższą emeryturę (około 7-8 tysięcy koron, czyli na nasze jakieś 4 tysiące złotych). Kwoty na ubezpieczenie wliczone są w podatek, który choć uchodzi wśród Norwegów za wysoki, to moim zdaniem wcale taki nie jest, bo np. mój znajomy, który osiąga roczny dochód na poziomie 700 000 koron (czyli jakieś 370 000 zł) płaci 42% podatku, a w tym jest jego ubezpiecznie zdrowotno-emerytalno-rentowe (ta jego część państwowa, bo wielu Norwegów ma poza tym pakiet ubezpieczenia prywatnego i firmowego).